Adas

Aktualności

Wycieczka do Narodowego Centrum Badań Jądrowych

 

17 października 2011

 

      

17 października przed 7:00 grupa uczniów klasy IIIC wyruszyła do Otwocka, gdzie znajduje się Narodowe Centrum Badań Jądrowych, a w nim badawczy reaktor jądrowy "Maria". Droga trwała bardzo długo ze względu na przebudowującą się stolicę i związane z tym korki. Ale warto było. Wizyta w Instytucie rozpoczęła się od wykładu pani Ewy Droste n/t promieniowania jonizującego (każdy uczestnik już wie, że nie należy bać się telefonów komórkowych, bo one nie mogą powodować raka :P). Wykład połączony z pokazami był bardzo zajmujący. Pani Droste pokazała nam m.in. na czym polega praca czujnika dymu, jak wyglądają "beczki" do przewozu substancji promieniotwórczych, jak wygląda miejsce, gdzie zużyte materiały się przechowuje i mnóstwo innych ciekawostek.
Kolejnym punktem programu było zwiedzanie laboratorium pomiarów dozymetrycznych, gdzie zobaczyliśmy urządzenia do sprawdzania napromieniowana całego ciała i wyłącznie tarczycy, oraz urządzenie do pomiarów środowiskowych. Okazało się, że można (za odpowiednią kwotę) tylko w tym jednym miejscu w Polsce sprawdzić, czy przypadkiem nie zostaliśmy szkodliwie napromieniowani. Dalej przyszedł czas na zwiedzanie reaktora Maria. Przed wejściem do samej kopuły reaktora zobaczyliśmy jego model i usłyszeliśmy o celach działania tego akurat reaktora. Okazało się, że "Maria" jako reaktor badawczy jest wykorzystywana wyłącznie do produkcji izotopów niezbędnych w medycynie oraz do przemiany topazów bezbarwnych w bardziej wartościowe - niebieskie. Ciepło, które jest wytwarzane przez reaktor jest wypuszczane do atmosfery.
Po sprawdzeniu, czy nikt nie został  napromieniowany, czyli po przejściu przez bramkę dozymetryczną, czekała nas jeszcze wizyta w Ośrodku Radioizotopów POLATOM. Dzięki uprzejmości pani Wioletty Wojdowskiej mogliśmy zobaczyć nowoczesne laboratoria do pracy z materiałami promieniotwórczymi. W zakładzie tym przygotowuje się próbki do celów medycznych  oraz przeprowadza się badania nad nowymi lekami na raka zawierającymi izotopy promieniotwórcze. Wizyta  w Polatomie była bardzo inspirująca. Serdecznie dziękujemy pani Wioletcie Wojdowskiej za umożliwienie nam zwiedzenia Ośrodka oraz za wyjaśnienie nam powodów jego działania. Dziękujemy również współpracownikom pani Wioli za wyjaśnienie nam, na czym polega ich praca.

Po pełnych wrażeń i nowej wiedzy godzinach, wróciliśmy do domu. Wiemy już, że na promieniowanie nie trzeba reagować histerycznie, ale jeśli ma się do czynienia z nieznaną substancją promieniotwórczą, należy: a) dokonać kontrolowanego odwrotu, b) zasłonić się (czasem wystarczy kartka papieru), c) zminimalizować kontakt z substancją. Substancje promieniotwórcze są wszędzie, również w nas, ale to nie znaczy, że wszystkie nam zaszkodzą. Żeby substancja emitująca promieniowanie jonizujące (to, które może nam zaszkodzić) wywołała raka, musielibyśmy być przez dłuższy czas narażeni na jej działanie. Żeby zaszkodziły nam orzeszki brazylijskie (które najbardziej pochłaniają substancje promieniotwórcze), musielibyśmy jeść 1,5kg dziennie tych orzeszków przez co najmniej dwa tygodnie. A zatem - jak we wszystkim - stykając się z radioizotopami należy zachować umiar i rozsądek i absolutnie nie wpadać w panikę :)

 

 

 

 

[ Powrót do spisu ]